
"Sztuka woli niedopowiedzenia od przegadania" (Stanisław Woś fajny ktoś).
Jedną z metod "odbanalnienia" fotografii ślubnej, jest sięgnięcie po archaiczną , jednosoczewkową optykę typu monokl. Można taką soczewkę zamontować w nowoczesnej lustrzance cyfrowej, ale osobiście wolę wykorzystywać aparaty średnioformatowe, lub tworzyć je sam.
Średnio i wielkoformatowe negatywy dają piękną plastykę obrazu, co przy prymitywnej soczewce, bez powłok MC, daje ładne tonalnie szarości i raczej stonowane czernie i biele. Ostrość znajdziemy raczej tylko w środku takiego zdjęcia ślubnego, a cały obraz będzie miękki, sprzyjając modelom z niedoskonałościami cery. Efekt ten, słusznie może kojarzyć się ze starą, amatorską fotografią- monokl był kiedyś podstawowym obiektywem. Dziś popularność zdobywa, produkowany przez marki Holga i Lomo.
Poniżej prezentujemy modelkę z monoklami i stworzone, między innymi, tymi monoklami zdjęcia naszego autorstwa.
Nasze artykuły o podonenej tematyce to: "Fotografia otworkowa, a fotografia ślubna." oraz "Bakterie".
