
Na początek plener Julii i Tomka. Świeżo upieczone, przemiłe małżeństwo, swoją sesję plenerową spędziło z nami głównie w opuszczonej fabryce. Julia w świeżo wypranej sukience, z kilofem na ramieniu, zapach rdzy i smaru. Rewelacja. Po pięciu minutach po praniu ani śladu, ale było warto. Julia i Tomek to, jak się okazało, rasowi modele.